Strony: 27 |
26 |
25 |
24 |
23 |
22 |
21 |
20 |
19 |
18 |
17 |
16 |
15 |
14 |
13 |
12 |
11 |
10 |
9 |
8 |
7 |
6 |
5 |
4 |
3 |
2 |
1 |
Olewałam chłopaka, bo myślałam, że tak powinnam robić. Poznałam go na domówce u jego siostry, całowaliśmy się. Od kiedy się spotykamy nie dałam się mu pocałować juz 4 razy. Wynika to z mojej obawy przed odrzuceniem. 2 tygodnie temu chciał sie spotkać u niego w domu, miałam mu dać znać czy przyjdę, ale nie dałam. Napisałam wieczorem jak gdyby nigdy nic. Byłam oschła podczas konwersacji... jego ostatnia wypowiedź brzmiała "tak, ciao". Napisałam do niego dnia następnego (nie bądź zły ;p), nie odpisał. Nie odzywa sie juz 2 tyg. Przez ten czas zorientowałam się jak bardzo mi na nim zależy… Napisać do niego czy czekać? WTD?
Dodaj komentarz
Mój chłopak kazał mi udawać, że go rzuciłam, żeby mógł przez tydzień chodzić z inną. Kazał mu to zrobić jego najlepszy kumpel, a on go posłuchał. Nie chcę z nim zrywać bo się zakochałam. Pomocy potrzebuję dobrej rady!
Dodaj komentarz
~Wiki (2012-05-18 15:59:12)
Jeżeli chłopak kazał ci udawać, że go rzuciłaś, żeby mógł przez tydzień chodzić z inną to moim zdaniem to nie jest odpowiedni chłopak dla ciebie, powinnaś go rzucic jak najszybciej, rozum jest ważniejszy niż uczucie!
Mieszkam sama. Nie mam rodziny, mam 700zł opłat (mieszkanie w bloku), a zarabiam 1200zł. Po zapłaceniu wszystkiego zostaje mi 500zł na życie, nie starcza mi nawet na jedzenie na cały miesiąc. Co mam zrobić?
Dodaj komentarz
Ostatnio byłam na badaniach kontrolnych. Musiałam zrobić USG stref kobiecych. I na USG mi wyszło, że mam TRZY nerki i wszystkie są działające. Teraz moje życie zmieniło się w koszmar. Mój chłopak codziennie mi mówi, żebym jedną sprzedała, albo nawet dwie, skoro i tak nie pije. Rodzina to samo. A ja tak nie mogę. Ja się boję! WTD? Co zrobić jak mam trzy nerki?
Dodaj komentarz
Poszłam z moją kuzynką na plac zabaw. Tam była koleżanka. Huśtałyśmy się. Potem kuzynka chciała mnie nagrać i pokazać w gimnazjum. Ja schowałam się za płot i uciekłam, poszłam na boisko. Ona zaczęła do mnie wydzwaniać, a ja powiedziałam że się z nimi nie bawię, ponieważ one się czepiały. W końcu kuzynka wkurzyła się i myśli że się obraziłam. Teraz kuzynka się do mnie nie odzywa. Przeprosiłam - a ona nic. Co mam robić!?!
Dodaj komentarz
~noname monster (2012-04-29 15:20:50)
Nie sadze by była na ciebie obrażona na jakiś długi czas. Na pewno jej przejdzie i (jeżeli) nie dawała ci spokoju pomimo twoich próśb o nie nagrywanie na pewno też zrozumie, że głupio zrobiła. Sprubuj ją przeprosić jeszcze raz nawet jeżeli to ona jest winna oraz porozmawiać dłużej, nie martw się na pewno się pogodzicie;]
~ (2012-05-03 12:48:14)
Myślę że nie masz o co się martwić ta twoja kuzynka na pewno kiedyś to zrozumie a jak nie to przykro mi z twego powodu.Pozdrawiam Paulina.
Mam 27 lat i troje dzieci każde z innym. Od początku nie miałam szczęścia do facetów. Sami satanisci, transwestyci i alkoholicy. Nie mam za co żyć bo tylko żyjemy z alimentów i rodzinnego, i nie mam dosłownie dokąd pójść. Siedzę kątem u znajomej. Pracy nie podejmę bo mam małe dzieci.. 7,4,2 lata. Co mam zrobić?
Dodaj komentarz
Mam 26 lat i jestem już po rozwodzie. Nie mam dzieci, ale rozwód bardzo ciężko przeżyłem, ogólnie mówiąc jestem w takim momencie mojego życia, że kompletnie nie wiem co mam dalej robić. Moje wszystkie plany się posypały, na własne życzenie zresztą, nie mam już celu. Nie znoszę mojej obecnej pracy i współpracowników, nie wytrzymam dłużej mieszkania z rodzicami pod jednym dachem, pojawiają się myśli samobójcze. W tym roku uzyskam tytuł mgr na kierunku humanistycznym, po którym ciężko dostać dobrze płatną pracę. Zastanawiam się nad wyjazdem z mojego rodzinnego miasta, lub nawet kraju (akurat tego ostatniego bardzo bym nie chciał). Myślę, nad stworzeniem strony internetowej, która dałaby mi chociaż minimalny zarobek na samodzielne utrzymanie i niezależność, ale boje się ryzyka i utraty zainwestowanych środków. Boję się również szukania pracy w innym mieście, bo jak coś pójdzie nie tak to będę musiał powrócić do rodziców, co byłoby dla mnie upokarzające... Nie mam więcej pomysłów.
Co mam zrobić?
Dodaj komentarz
Witam jestem 31 letnią matka wychowującą samotnie syna ma już 12 lat .. ale od początku ..
Mieszkam od początku z rodzicami ale jedyna pomoc jaką od nich otrzymywałam był dach nad głową w zamian byłam sprzątaczką, kucharką i praczką.. Pomiatają mną jak jakimś .... od 2ch lat to się nasiliło... moja matka straciła rozum, cały czas wywołuje awantury chowa jedzenie, dzieli co jest jej a co moje.. tak sie juz nie da żyć... Starałam się by jakoś w tym domu niczego nie brakowało, jeździłam za granicę, w tym czasie matka i ojciec pilnowali mi dziecka. Ale jak wracałam to wiecznie było mało pieniędzy to trzeba było zapłacić za to za tamto, robili tyle długów że ledwo wystarczało co zarobiłam. Tłumaczyli tym, że w końcu pilnowali mi dziecka. Nie mogłam odłożyć nic... W tamtym miesiącu moja matka przeszła samą siebie, zgłosiła na policje że bije własne dziecko i terroryzuje dom... I tak jest do dziś, straszy mnie że mi dziecko odbiorą. Pomocy!
Dodaj komentarz
~OceanSpokojny (2012-04-13 15:59:54)
Może to jest nie etyczne, ale spróbuj podkupić swoją mamę. Kup jej jakiś ciuch, albo rzecz którą lubi. Zamiast nasilać konflikt, spróbuj go złagodzić. Sposoby na złagodzenie mogą być różne, zastanów się w czym konkretnie jest problem, że matka tak zaczęła Tobie wyliczyć. 3mam kciuki.
~Nicki (2012-04-18 03:56:06)
Skoro jest źle z rodzicami to proszę się wyprowadzić i sprawa załatwiona. Wynająć jakieś małe mieszkanie, i mieszkać na swoim. Może rodzice też chcą trochę pożyć sami, a nie z córką i jeszcze dziecka pilnować miesiącami, gdy ty jedziesz za granicę... A jeśli bez pomocy rodziców sobie nie poradzisz, to niestety trzeba jakoś zapracować na dach nad głową i niańkę do dziecka... choćby właśnie uprać, ugotować i posprzątać.
Lub... zapłać im za wynajem jak normalny lokator, zapłać za jedzenie i zapłać też za pilnowanie dziecka, a na pewno nie będzie problemu.
Postaw siebie w ich sytuacji i pomyśl jakbyś się czuła.
Zakochałem się, chce zrezygnować ze studiów 2 miesiące przed końcem ...
Dodaj komentarz
~Nicki (2012-04-18 04:03:16)
Co ma piernik do wiatraka? Można się zakochać i jednocześnie można skończyć studia.
Witam.!
Mam 13 lat i niestety zachciało mi się wziąć do ręki papierosa. Palę od roku prawie codziennie. Z rodziców pali tylko tata, mama od czasu do czasu. Więc gdy widzę paczkę papierosów na blacie to zawszę sobie jednego skubnę (tata nic nie podejrzewa). Postanowiłam że to mi nie jest do życia potrzebne i że to rzucę. I tu jest problem, bo nie wiem jak.! Próbowałam ale gdy nie palę już 2 dni to trzęsą mi się ręce i jestem bardzo bojowa a i tak zapalę. Mam przyjaciółkę która też próbowała mi pomóc z rzuceniem ale jej też się to nie udało ;/ Wiem że źle zrobiłam sięgając po papierosy ;/ W jaki sposób mogę to rzucić.?
Dodaj komentarz
~kuba (2012-04-16 20:52:55)
Ja paliłem nałogowo przez 6 lat i rzuciłem z dnia na dzień. Uświadomiłem sobie, że palenie papierosów nic mi nie daje. Jest to złudna przyjemność, bo w tej czynności nie ma nic przyjemnego.
Oczywiście potrzebna Ci będzie silna wola. Jesteś jeszcze w młodym wieku, więc nie masz tak wielu pokus - mam nadzieję. Najgorzej z rzucaniem mają Ci, którzy często imprezują i piją alkohol.
Najlepiej po prostu rzuć z dnia na dzień i uświadom sobie, że nikotyna nic Ci nie daje. Poza tym pamiętaj, że nie ma czegoś takiego, jak tylko jeden papieros. Jeśli znowu raz zapalisz to nałóg wróci...
Strony: 27 |
26 |
25 |
24 |
23 |
22 |
21 |
20 |
19 |
18 |
17 |
16 |
15 |
14 |
13 |
12 |
11 |
10 |
9 |
8 |
7 |
6 |
5 |
4 |
3 |
2 |
1 |